Po równo albo po pozycjach, z daniami dzielonymi na spółkę. Gość liczy to u siebie na telefonie, kelner u siebie na ekranie, a oba widoki chodzą po tym samym rachunku. W abonamencie, nie jako dodatkowy moduł.
Nic nie trzeba włączać. Podział pojawia się przy rachunku, który nie został jeszcze opłacony.
Bo w tej kategorii dwie różne rzeczy nazywają się tak samo, a różnicę widać dopiero przy stoliku.
Yov liczy podział i pilnuje, kto już oddał swoją część. Nie pobiera pieniędzy od każdej osoby z osobna i nie wysyła ich do restauracji w kilku przelewach. Rachunek opłacacie tak jak zawsze: kartą albo gotówką przy stoliku, albo online za całość.
Piszemy to na samej górze, a nie w przypisie, bo to jest realna różnica między systemami w tej kategorii. Jeśli szukasz rozwiązania, w którym każdy gość płaci swoją część osobnym przelewem online, to nie jest ta strona - i lepiej, żebyś dowiedział się tego teraz niż po wdrożeniu.
Problem, który to naprawia, jest inny i zdarza się codziennie: pięć osób przy stoliku, jeden rachunek, cztery telefony z kalkulatorem i kelner czekający z terminalem.
Przełącznik u góry, jedno dotknięcie.
| Po równo | Po pozycjach | |
|---|---|---|
| Kiedy | Wszyscy jedli podobnie | Ktoś wziął tylko zupę, ktoś inny trzy dania |
| Co ustawiasz | Liczbę osób | Kto zjadł którą sztukę |
| Ile to trwa | Jedno dotknięcie | Chwilę dłużej, ale nikt nie dopłaca za cudze |
| Dania na spółkę | Nie dotyczy | Przypisujesz do kilku osób, koszt dzieli się równo |
| Widać na bieżąco | Kwota na osobę i ile udziałów rozliczono | Suma osobno dla każdej osoby |
Ta sama strona, na której gość śledzi status zamówienia.
Podział jest na stronie statusu zamówienia, do której gość i tak trafia po złożeniu zamówienia z kodu QR.
Osoby są numerowane i mają własne kolory, więc przy stoliku widać, do kogo należy która pozycja, bez wpisywania czyichkolwiek danych.
Dopóki jakaś sztuka nie ma właściciela, system mówi o tym wprost - inaczej suma osób nie zgadzałaby się z rachunkiem i nikt by nie wiedział dlaczego.
Przy pozycji dzielonej na kilka osób od razu widać, ile wychodzi na jedną - bez cofania się do kalkulatora.
Gdy ktoś odda swoją część, zaznacza to u siebie. Reszta stolika widzi, kto już jest rozliczony, a kto nie.
Ten sam widok działa w obu językach - przydaje się w hotelu i w turystycznej części miasta.
Ten sam rachunek, ale z rzeczami, których gość robić nie powinien.
Plus minus na liczniku, kwota na osobę przelicza się od razu. Podział zapisujesz przy rachunku.
Każda sztuka osobno - dwie takie same pozycje mogą trafić do dwóch różnych osób, bo liczą się sztuki, nie linijki.
Udział każdej osoby oznaczasz jako opłacony po kolei. Po zmianie kelnera nowa osoba widzi ten sam stan i nie pyta gości od nowa.
5, 10, 15 procent albo własna kwota, a przy gotówce system liczy resztę od podanej sumy. Nie liczy się tego w pamięci przy stoliku.
Metodę wybierasz przy zamykaniu rachunku, a kwota wchodzi do raportu zmiany razem z resztą utargu.
Każdy podział trzeba zatwierdzić w okienku z konkretnymi kwotami. Przypadkowe dotknięcie ekranu w ruchu nie zmienia rachunku gościa.
Żeby nie było niespodzianek przy pierwszym większym stoliku.
Nie ma osobnego przelewu dla każdej osoby. Rachunek opłaca się w całości - przy stoliku albo online.
Dokument fiskalny wystawia Twoja kasa i to ona decyduje o jego formie. My pokazujemy podział, nie drukujemy go na paragonie.
Zostaje jeden rachunek z zapisanym podziałem. Nie powstaje z niego pięć osobnych zamówień w statystykach.
Kto z kim się dzieli, wie tylko stolik. System czeka na przypisanie, zamiast zgadywać.
Nie i mówimy to wprost, bo w tej kategorii łatwo się pomylić. Yov liczy podział i pilnuje, kto już się rozliczył, ale nie pobiera pieniędzy od każdej osoby z osobna. Rachunek opłacacie tak jak zwykle: kartą lub gotówką przy stoliku, albo online za całość. To narzędzie zdejmuje arytmetykę i spór, nie zastępuje płatności.
Po równo to jedna liczba dla wszystkich - najszybsze i zwykle wystarczające. Po pozycjach przypisujesz każdą sztukę do konkretnej osoby, więc ktoś, kto zjadł tylko zupę, płaci za zupę. Drugi tryb ma sens przy stolikach, gdzie różnica w rachunkach jest duża, i przy służbowych kolacjach, gdzie każdy rozlicza swój udział osobno.
Przypisujesz je do kilku osób naraz, a koszt dzieli się między nie po równo. Butelka wina dla trzech osób z pięcioosobowego stolika trafia do tych trzech, a nie do wszystkich i nie do jednej.
Obaj, na tym samym rachunku. Gość robi to na swoim telefonie na stronie statusu zamówienia, kelner na swoim ekranie w widoku sali. Podział zapisuje się przy zamówieniu, więc po zmianie kelnera nikt nie liczy tego drugi raz i nie pyta gości, na czym stanęło.
Nie. Dzielenie rachunku jest częścią systemu, nie osobnym modułem - w tej samej cenie abonamentu co reszta. Nie ma też prowizji od zamówień, więc liczba rachunków i ich podziałów nie zmienia Twojego rachunku za system.
Kelner dolicza go przy płatności - 5, 10, 15 procent albo własna kwota - i widzi łączną sumę do zapłaty. Przy gotówce system liczy resztę od podanej kwoty, żeby nie robić tego w głowie przy stoliku.
Nie. Paragon fiskalny bijesz na swojej kasie i to ona decyduje o formie dokumentu - my nie dzielimy dokumentów fiskalnych na osoby. Yov pokazuje, ile wychodzi każdej osobie i kto już oddał swoją część.
Podział rachunku jest końcówką obsługi stolika, nie osobnym produktem.
Zaczynasz od planu darmowego: menu QR, kody na stoliki i zamówienia, bez podawania karty i bez limitu czasu. Pomagamy przy starcie - wyślij zdjęcie papierowej karty, a dostaniesz gotowe menu. W planie pełnym płacisz stałe 99 zł miesięcznie, bez prowizji od obrotu i bez limitu liczby zamówień. Swoje dane wyeksportujesz w każdej chwili.
Plan darmowy bez limitu czasu · 30 dni pełnej wersji bez karty · 0% prowizji · rezygnujesz kiedy chcesz
🍪 Używamy cookie do działania serwisu i (za Twoją zgodą) do analizy ruchu i marketingu. Możesz dopasować preferencje. Polityka prywatności.