Przez lata napiwek był kwestią drobnych zostawionych na stole. Gdy większość gości płaci kartą albo telefonem, ten mechanizm po prostu przestaje działać - nie dlatego, że ludzie przestali chcieć, tylko dlatego, że nie mają czym.

Dla zespołu to jest realna zmiana w wynagrodzeniu. Dla lokalu - decyzja, której lepiej nie odkładać.

Trzy sposoby zbierania

Doliczenie przy płatności. Kelner pyta, gość wybiera kwotę lub procent, całość idzie razem z rachunkiem. Najprostsze i najskuteczniejsze, bo pytanie pada w naturalnym momencie.

Wybór po stronie gościa przy płatności online. Gość sam zaznacza napiwek, bez pytania ze strony obsługi. Wygodne dla obu stron i zdejmuje z kelnera niezręczność pytania.

Osobny kod QR na napiwki. Rzadsze, sensowne tam, gdzie płatność następuje przy ladzie, a obsługa jest przy stolikach.

Warianty można łączyć, ale warto wybrać jeden główny, bo dwa równoległe kończą się tym, że gość zostawia napiwek dwa razy albo wcale.

Kwoty i sposób pytania

Gotowe przyciski działają lepiej niż puste pole. Trzy propozycje wystarczą, a środkowa jest wybierana najczęściej, więc to ona decyduje o średniej.

Dwie rzeczy, które warto sprawdzić u siebie:

  • Zawsze musi być opcja braku napiwku, widoczna równie wyraźnie jak pozostałe. Ukrycie jej działa krótko i psuje wrażenie z całej wizyty.
  • Procent czy kwota - przy niskich rachunkach kwoty bywają odbierane lepiej, przy wysokich odwrotnie.

Podział w zespole

To jest część, która najczęściej powoduje konflikty, i jedyne lekarstwo to ustalić zasadę wcześniej i na piśmie.

Trzy najczęstsze układy:

  • Wszystko do wspólnej puli, dzielone po przepracowanych godzinach. Najbardziej sprawiedliwe wobec kuchni i baru, najmniej motywujące dla najlepszego kelnera.
  • Napiwek zostaje przy osobie, która obsługiwała stolik. Odwrotnie: motywuje salę, pomija kuchnię.
  • Podział mieszany, na przykład część do puli, część do osoby.

Żaden nie jest obiektywnie lepszy. Gorszy jest tylko brak ustalenia, bo wtedy zasadę ustala ten, kto liczy.

O co zapytać księgową

Tutaj kończy się część, którą można rozstrzygnąć samemu. Sposób rozliczenia zależy od tego, jak napiwek do pracownika trafia.

Uproszczając: napiwek przekazany bezpośrednio przez gościa traktuje się inaczej niż napiwek, który przechodzi przez konto lokalu i jest potem rozdzielany przez pracodawcę. Ta druga sytuacja wiąże się zwykle z dodatkowymi obowiązkami po stronie firmy.

Ponieważ przy płatnościach kartą pieniądze prawie zawsze przechodzą najpierw przez lokal, warto to uzgodnić z księgową zanim wprowadzisz napiwki bezgotówkowe, a nie po pierwszym kwartale. To jest jedno pytanie i jedna odpowiedź, ale zmienia sposób prowadzenia dokumentacji.

Rzecz, o której warto powiedzieć zespołowi

Napiwki bezgotówkowe są w pełni widoczne: w systemie, w rozliczeniu, w dokumentach. To jest zmiana wobec gotówki i lepiej powiedzieć o niej wprost, niż pozwolić, żeby ktoś odkrył ją sam i uznał za podstęp.

Uczciwa rozmowa na starcie kosztuje kwadrans. Nieporozumienie w tej sprawie kosztuje zwykle jedną osobę z zespołu.