Wybierając system, powierzasz komuś dane gości, sprzedaż i część codziennej pracy. Referencje na stronie pokazują wyłącznie tych zadowolonych, więc warto sprawdzić kilka rzeczy samodzielnie.
Wszystko poniżej zajmuje razem kwadrans i nie wymaga niczyjej zgody.
Kto to jest formalnie
Znajdź na stronie pełną nazwę firmy i numer NIP. Powinny być w regulaminie albo w polityce prywatności, jeśli nie ma ich w stopce.
Mając NIP, sprawdź firmę w publicznych rejestrach: od kiedy istnieje, jaka jest forma prawna, czy adres jest realny. To jest darmowe i zajmuje dwie minuty.
Brak tych danych na stronie nie przesądza o niczym, ale jest pierwszym pytaniem do zadania.
Dokumenty, które muszą istnieć
Regulamin i polityka prywatności to minimum. Przeczytaj w polityce jeden fragment: kto jest podwykonawcą i gdzie leżą dane. To pokazuje, czy dokument został napisany dla tego produktu, czy skopiowany.
Wzór umowy powierzenia przetwarzania powinien być dostępny na żądanie, a najlepiej od razu. Jeśli dostawca nie wie, o co chodzi, to jest istotna informacja.
Jak zachowuje się przy trudnym pytaniu
To jest najlepszy dostępny test i nic go nie zastąpi. Zadaj pytanie o coś, czego prawdopodobnie nie mają:
Czy integrujecie się z moją kasą fiskalną, model X?
Czy da się wyeksportować historię zamówień do pliku?
Co się dzieje, gdy padnie Wasz serwer w sobotę wieczorem?
Uczciwe „nie mamy tego" jest najlepszą możliwą odpowiedzią. Dostawca, który potrafi powiedzieć, czego nie umie, mówi prawdę również o tym, co umie. Odpowiedź w stylu „wszystko się da" znaczy, że o pozostałych funkcjach też nie dowiesz się niczego pewnego.
Rzeczy widoczne z zewnątrz
Czy produkt ma publiczne demo, do którego wejdziesz bez rozmowy handlowej. To pokazuje pewność siebie i pozwala sprawdzić rzeczy, o które byś nie zapytał.
Czy strona ma aktualne treści. Blog sprzed dwóch lat i cennik z nieaktualnymi stawkami mówią o tempie pracy więcej niż deklaracje.
Czy cennik jest publiczny. Cena dostępna dopiero po rozmowie nie jest sama w sobie złym znakiem, ale wydłuża porównanie i warto o tym wiedzieć.
Jak szybko odpisują przed sprzedażą. To jest górna granica tego, jak szybko odpiszą po sprzedaży.
O co zapytać obecnego klienta
Jeśli dostaniesz kontakt do referencyjnego lokalu, nie pytaj, czy są zadowoleni. Zapytaj o rzeczy, które trudno przedstawić korzystnie:
Co poszło nie tak przy wdrożeniu?
Ile trwało, zanim zespół przestał narzekać?
Czego brakuje Wam do dziś?
Odpowiedzi na te trzy pytania są warte więcej niż cała rozmowa handlowa.
Rzecz, o której warto pamiętać przy młodych firmach
Nowy dostawca ma mniej opinii w internecie i to jest fakt, a nie zarzut - każda firma go przechodzi. Sensowne jest wtedy zabezpieczenie się w inny sposób: krótki okres wypowiedzenia, eksport danych dostępny samodzielnie i brak umowy na czas określony.
Jeśli te trzy warunki są spełnione, ryzyko współpracy z młodszym dostawcą jest ograniczone do czasu, który stracisz na ewentualną zmianę. Jeśli któregoś brakuje, ryzyko jest znacznie większe i wtedy dłuższa historia firmy naprawdę ma znaczenie.