Pytanie „ile kosztuje menu QR" ma zwykle złą odpowiedź, bo pada tylko o abonament. Abonament jest najłatwiejszy do sprawdzenia i najrzadziej stanowi największą pozycję rachunku.
Poniżej rozbicie na wszystkie pozycje, łącznie z tymi, których nikt nie liczy. Bez cen konkurencji, bo nie mam ich potwierdzonych, i bez widełek wziętych z powietrza. Za to z listą, którą możesz wypełnić własnymi liczbami w kwadrans.
Pięć pozycji, z których składa się koszt
1. Oprogramowanie. Abonament miesięczny albo plan darmowy z limitami. Jedyna pozycja, którą wszyscy porównują.
2. Druk. Naklejki albo wkładki do stojaków, po jednej na stolik plus zapas.
3. Nośniki. Stojaki, ramki, laminowanie. Kupowane raz, wymieniane rzadko.
4. Twój czas. Przepisanie karty, ustawienie godzin, wgranie zdjęć. To jest zwykle największa pozycja całego rachunku i jedyna, której nikt nie wpisuje.
5. Czas obsługi w pierwszych tygodniach. Mówienie gościom, odpowiadanie na pytania, drobne poprawki.
Cztery z tych pięciu pozycji są jednorazowe. Tylko pierwsza wraca co miesiąc, a to o niej toczą się wszystkie rozmowy.
Jak policzyć swoje
Wypełnij to raz, na kartce:
| Pozycja | Jak policzyć | Twoja liczba |
|---|---|---|
| Oprogramowanie (rok) | abonament × 12 albo 0 przy planie darmowym | |
| Druk naklejek | (liczba stolików + 20% zapasu) × koszt sztuki | |
| Stojaki lub ramki | liczba stolików × cena sztuki | |
| Przepisanie karty | liczba pozycji × 2 min ÷ 60 × Twoja stawka godzinowa | |
| Zdjęcia dań | tylko jeśli je robisz - policz godziny, nie sztuki | |
| Wdrożenie obsługi | 15 min × liczba osób na zmianie |
Dwie wskazówki do tej tabeli:
Stawkę godzinową wpisz swoją realną, a nie minimalną. Jeśli godzina Twojej pracy jest warta tyle, co godzina pracy kucharza, to znaczy, że coś jest nie tak z podziałem obowiązków w lokalu, a nie że Twój czas jest tani.
Zdjęcia policz osobno i najlepiej odłóż. To jedyna pozycja, która potrafi podwoić cały rachunek, a jednocześnie jako jedyna nie jest potrzebna do uruchomienia.
Gdzie ludzie się mylą
Liczą sam abonament. Przy planie darmowym wychodzi im, że wdrożenie kosztuje zero, po czym spędzają dwa wieczory nad przepisywaniem karty. To nie jest zero, tylko dwa wieczory.
Nie liczą kosztu papieru, który zostaje. Jeśli po wdrożeniu nadal dodrukowujesz karty przy każdej zmianie cen, koszt menu cyfrowego dolicza się do papierowego, zamiast go zastąpić. Decyzja, co robi papier, a co ekran, jest decyzją finansową.
Nie liczą kosztu odkładania. Karta z nieaktualnymi cenami przez pół roku, bo dodruk był za drogi, kosztuje więcej niż jakiekolwiek oprogramowanie. Tylko że ten koszt nie ma faktury.
Liczą wdrożenie raz. Realnie dochodzi jeszcze kilka godzin w pierwszym miesiącu na poprawki. Doliczenie ich z góry oszczędza rozczarowania.
Co można zrobić za zero
Sporo, i warto to wiedzieć przed pierwszym wydatkiem:
- Uruchomienie i menu - plan darmowy mieści 5 stolików i 15 pozycji, bezterminowo, bez prowizji od zamówień.
- Kody QR - generują się razem ze stolikami, nie trzeba ich nigdzie zamawiać.
- Wydruk na start - zwykła drukarka i nożyczki. Do sprawdzenia, czy rozmiar i miejsce są dobre, w zupełności wystarczy.
- Pierwsze 30 dni pełnej wersji - bez podawania karty płatniczej.
Realny koszt startu w małym lokalu potrafi się zamknąć w kilkunastu złotych na papier i jednym wieczorze pracy. To jest uczciwa odpowiedź na pytanie „ile to kosztuje", pod warunkiem że doliczysz ten wieczór.
Kiedy koszt zaczyna rosnąć
Trzy momenty, w których pojawia się realny wydatek:
Gdy przekroczysz limity planu darmowego. Przy większej liczbie stolików albo dłuższej karcie trzeba wybrać plan płatny. To jest przewidywalne i widać to z góry, więc policz swoje liczby, zanim zaczniesz.
Gdy chcesz trwałych nośników. Laminowanie albo stojaki to wydatek jednorazowy, ale przy dwudziestu stolikach zauważalny.
Gdy włączasz płatności online. Bramka płatnicza pobiera prowizję od transakcji - to jest koszt niezależny od systemu menu i pojawia się dopiero wtedy, gdy realnie przyjmujesz płatności kartą przez internet.
Czego ten rachunek nie obejmuje
Uczciwie: nie policzyłem tu strony przychodowej. Nie napiszę Ci, że menu cyfrowe podnosi rachunek o konkretny procent, bo nie mam na to danych z Twojego lokalu, a cudze liczby nic tu nie znaczą.
To, co możesz policzyć sam po dwóch tygodniach: czy pojawiły się dokładki zamawiane od stolika, których wcześniej nie było. To jedyna liczba po stronie przychodów, która jest Twoja i prawdziwa.
Najczęstsze pytania
Czy są opłaty wdrożeniowe albo aktywacyjne? U nas nie. Zakładasz konto i konfigurujesz sam. Warto to sprawdzać przy każdej ofercie, bo opłata wdrożeniowa bywa większa niż roczny abonament.
Czy płacę prowizję od zamówień? Nie. Model to abonament albo plan darmowy, bez udziału w obrocie. To jest zresztą główna różnica wobec portali z dostawą.
Czy muszę kupić sprzęt? Nie. Zamówienia widać na dowolnym telefonie, tablecie albo komputerze, który już masz. Sprzęt zaczyna być potrzebny dopiero przy fiskalizacji, a to osobny temat i osobna decyzja.
Ile realnie zajmuje przepisanie karty? Około dwóch minut na pozycję przy prostej karcie z nazwą i ceną. Przy opisach i alergenach dwa razy tyle. Zdjęcie papierowej karty rozpoznawane automatycznie skraca to do minut, ale jest funkcją planu płatnego.
Podsumowanie
Menu QR jest tanie w pieniądzach i drogie w czasie, a rozmowa o nim prawie zawsze toczy się wyłącznie wokół pieniędzy.
Policz swoje pięć pozycji, wpisz w tabelę realną stawkę za własną godzinę i dopiero wtedy porównuj oferty. Wyjdzie Ci, że różnice w abonamencie są mniejsze niż różnica między wdrożeniem zrobionym w jeden wieczór a rozwlekanym przez miesiąc.
Jeśli chcesz zobaczyć, na co realnie idzie ten czas, opisałem to krok po kroku w tekście o uruchomieniu menu w 30 minut.